Merely Susan to...-kilka ciekawostek o mnie, mojej pasji i firmie

22:07:00


Kochani, tak się składa, że firmę prowadzę już prawie rok, blog dwa lata, a tak na prawdę jeszcze nigdy Wam się nie przestawiłam i nie opowiedziałam o sobie. Jeżeli zastanawialiście się kto kryje się pod pseudonimem Merely Susan , chcecie mnie lepiej poznać i dowiedzieć się ciekawostek dotyczących tego, jak prowadzi mi się firmę, kiedy znajduje na to czas, czy ktoś to kupuje i czemu w ogóle postanowiłam się tym zająć to zapraszam cieplutko :) Będzie dużo tekstu, ale myślę, że na pewno czymś Was zaskoczę, zdziwię i może ( mam nadzieje ) zainspiruje do dążenia uparcie do własnych marzeń, bo wszystkie mają szanse się spełnić. 


CZY FIRMĘ MERELY SUSAN PROWADZĘ SAMA?


Zacznę od firmy Merely Susan i sklepu internetowego, ponieważ od tej strony na pewno znacie mnie najlepiej. Pomysł na zalegalizowanie działalności narodził się na początku zeszłego roku, kiedy pierwszy raz zaprojektowałam kartki świąteczne i sprzedały się one z dużym powodzeniem. Kolejny mobilizujący odzew z Waszej strony dostałam publikując post dotyczący ręcznie malowanych kartek na Dzień Babci i Dziadka. Misie sprzedały się w kilka dni i dla wielu osób zabrakło. To dało mi wiele do myślenia, pozwoliło uwierzyć w swoje umiejętności i tak narodził się pomysł na plakaty z ręczenie malowanym wzorami. W lato założyłam własną firmę, przygotowałam pierwszą kolekcje i rozpoczęłam działalność.Na kontrowersyjne pytanie - "Czy ktoś to w ogóle kupuje", które nie raz słyszę od rodziny i znajomych odpowiadam - "skoro nie zamknęłam działalności i stać mnie na to, aby co miesiąc opłacić bardzo wysokie, jak dla mnie składki ZUS to znaczy, że ktoś to kupuje" i ku mojemu zdziwieniu faktycznie tak jest. Nigdy nie sądziłam, że moja twórczość może spotkać się z tak pozytywnym odbiorem, że ktoś będzie chciał inwestować w moje pomysły i zapłacić pieniądze za moje projekty plakatów. Przez ten cały okres to moi odbiorcy motywowali mnie do dalszej twórczości, a projektowanie nowych motywów sprawiało mi niesamowitą radość. Innym ważnym aspektem było połączenie pracy i pasji, czyli malowania akwarelą. Kiedy trochę rozwinęłam działalność zaczęły się pojawiać propozycje współpracy i dzięki temu stworzyłam niesamowite projekty, dla fantastycznych kobiet i ich biznesów ( trzymam kciuki za wszystkie ! ). 


DLACZEGO ZDECYDOWAŁAM SIĘ NA ZAŁOŻENIE FIRMY?


Na początku działalności obawiałam się, że nie podołam, firma zajmie mi za dużo czasu, nie będzie mnie stać na spłacenie ZUS'ów i prognozowałam zamknięcie działalności po pierwszej kolekcji. Miała być to taka zabawa na czas wakacji, które wtedy miałam. Kiedy kończył się mój "okres próbny", okazało się, że czeka na mnie masa fantastycznych zleceń, pisało do mnie wtedy na prawdę dużo osób z przemiłymi wiadomościami, a w sklepie ciągle był ruch. To wszystko sprawiło, że nie zamknęłam działalności i dostałam kolejną porcję energii do tworzenia. Stworzyłam kolejne dwie kolekcje, a następne produkty powstawały stopniowo, kiedy naszła mnie ochota na malowanie i projektowanie. Czy zajmuje mi to dużo czasu? Tak, jest to cała masa pracy, czasem stresu i rewelacji, ale pomimo to kocham to robić. Ludzie i ich zadowolenie pod koniec każdego zrealizowanego zamówienia i każda zapakowana z miłością paczka rekompensuje mi czas, jaki w to wkładam. Poza tym skutecznie unikam telewizora i innych nieciekawych dla mnie aktywności, które pozwalają mi mieć czas na rozwój artystyczny. Z perspektywy czasu myślę, że Merely Susan to kawałek mojego życia, bez którego nie mogłabym żyć. Gdybym zamknęła firmę nie wiedziałabym co ze sobą zrobić. Tworzenie nowych kolekcji, wymyślanie pomysłów, malowanie, projektowanie graficzne, robienie zdjęć, komunikowanie się z Wami na Instagramie i Facebook'u, dzielenie inspiracjami, pakowanie paczek, realizowanie niesamowitych zleceń na projekty logo, tworzenie wzorów na tkaniny, ilustrowanie książeczek dla dzieci i opowiadań, a od niedawna praca w magazynie - czy mogłabym to zastąpić czymś ciekawszym? Na pewno, ale dla mnie to idealny wybór, który puki co sprawia, że codziennie mam ochotę obudzić się rano i uśmiechnąć się sama do siebie.


DLACZEGO ILUSTRACJE AKWARELOWE?


Ilustracje akwarelowe, a także wszystkie projekty plakatów, zdjęć do sklepu itp. tworzę sama. Pomysły przychodzą do mnie czasem niespodziewanie, kiełkują w mojej głowie i doczekują się realizacji, kiedy tylko znajduje na to czas i ochotę. Czasami wyszukuje różne inspiracje, które wykorzystuje w projektach i pracach. Uczestniczę w przeróżnych wystawach, targach i wydarzeniach związanych z designem, ilustracją dziecięcą i urządzaniem wnętrz, które rozwijają mnie, inspirują i pokazują nowe perspektywy. Wszystko, co robię staram się jednak opierać na własnej intuicji i poczuciu estetyki. Tworzę od serca, z myślą, że wysyłam w świat troszkę miłości, ciepła i pozytywnej energii. Może komuś wydawać się to przesłodzone, ale właśnie o to chodzi. Żeby w ciężkiej rzeczywistości znaleźć kilka takich małych, ale niezwykle cieszących oko i serce elementów. A czemu akwarela? Nie pamiętam już dobrze, ale na pewno coś mnie zafascynowało i miałam potrzebę spróbować sama. Niespodziewanie pokochałam tą technikę i odkryłam wachlarz możliwości ,jaki daje. Akwarela jest idealną odpowiedzią na moją wrażliwość i estetykę, a także pozwala mi osiągać efekty, które cieszą mnie jak dziecko. Jeżeli chcielibyście zobaczyć dorobek mojej pracy to zapraszam do obejrzenia - PORTFOLIO


A NA KONIEC BARDZIEJ OSOBIŚCIE...


Na koniec postanowiłam opowiedzieć trochę o sobie. Merely Susan, znaczy w tłumaczeniu - "po prostu Zuzia". Napisałam o sobie "wesoły duszek" i chyba właśnie tak jest. Robienie tego co kocham, obcowanie z pięknymi rzeczami i wspaniałymi ludźmi sprawia, że rosną mi skrzydła, a ja mam ochotę na nich latać. Jestem trochę marzycielką, trochę romantyczką, bardzo wrażliwą i emocjonalną osobą, o dużym wskaźniku empatii i głową w chmurach. Uwielbiam naturę, odpoczynek w ciszy i pracę w skupieniu. Moim marzeniem jest zwiedzić Skandynawię, zachodnią część Francji, północną Europę i nasze Polskie Bieszczady. Aktualnie uczę się w III klasie liceum ( tak, mam dopiero 18 lat ) i planuje studia na kierunku związanym z architekturą lub designem. Bloga prowadzę, bo lubię i nie potrzeba mi nic więcej. W życiu nauczyłam się nie przejmować opinią innych i wiary we własne możliwości. Codziennie budzę się z nowym pomysłem na siebie, co ma swoje plusy i minusy, a czasem doprowadza mnie do wściekłości, że ciągle jestem taka niezdecydowana. Nawet duszki pokazują czasem rogi...Jednym z moich małych życiowych celów jest założenie własnej kawiarni/herbaciarni. Bardzo ciekawią mnie wszystkie fakty związane z kawa i herbatą, a sama jestem trochę maniaczką. Regularnie kupuje nowe smaki i celebruje ich smak. Uwielbiam zapach świeżych kwiatów, łąki, gór i morza. Gdybym mogła wybrać się na jeden dzień w każde miejsce, wybrałabym Norweskie fiordy. Od trzech lat kolekcjonuje czasopisma o urządzaniu wnętrz i bardzo interesuje się tym tematem. Myślę, że moją wymarzoną pracą było by właśnie aranżowanie przestrzeni mieszkalnej. Style, które cieszą moje oko to skandynawski, industrialny i loft, ale lubię pastelowe, delikatne akcenty i piękne tekstylia. Jestem miłośniczką duńskiego designu i szwedzkiej ceramiki. Marzę o miętowej lodówce, białej cegiełce na ścianie i pięknym kominku. Aktualnie uczę się do matury i stąd mój brak czasu i wszystkie niedociągnięcia, za które z góry przepraszam. To ciężki rok dla mnie, ale mam nadzieje, że potem przyjdą piękne dni :)

Gdybyście mieli jakieś pytania lub chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej o mnie to piszcie w komentarzach. Z chęcią odpowiem :) W przyszłym tygodniu, jeżeli tylko czas mi na to pozwoli to będę miała dla Was prezent niespodziankę, do pobrania i wydrukowania. Na razie nic nie zdradzam, ale mam nadzieje, że pomysł przypadnie Wam do gustu!

Pozdrawiam Was ciepło i zapraszam do subskrybowania bloga,
 a także moich profili w mediach - IG, FB. Buziaki, MS.

You Might Also Like

0 komentarze

POBIERZ ZA DARMO

POBIERZ ZA DARMO
wiosenne plakaty do samodzielnego wydrukowania

ARCHIWUM

KURS MALOWANIA