PRZEPIS NA ODCZUWANIE "HYGGE" - SZCZĘŚCIA WEDŁUG DUŃCZYKÓW

18:30:00

Jeszcze przed końcem 2016 roku postawiłam sobie cel zdobyć i przeczytać książkę "hygge klucz do szczęścia". Muszę przyznać, że temat zaciekawił mnie z wielu powodów i bardzo chciałam dowiedzieć się na jego temat czegoś więcej. Zapraszam cieplutko do przeczytania posta tych, który poszukują takiego klucza, szukają pomysłów na zmiany w 2017 roku nie tylko wnętrzarskie, ale także osobiste. 



HYGGE MOIMI OCZAMI


Czy dla każdego "hygge" będzie oznaczało to samo? Oczywiście nie! Nie ma na to konkretnego klucza i przepisu. Kiedy powiem, Ci, że "hygge" poczujesz kiedy usiądziesz przy kominku z kubkiem ciepłej herbaty i dobrą książką to trochę Cię oszukam. Bo co, jeżeli w ogóle nie lubisz czytać książek? Nie każdy przepada za ciepłem kominka i nie każdy pije herbatę. Niemniej jednak myślę, że jest kilka takich stałych cech, które mogą być pomocne przy odczuwaniu "hygge". Po lekturze książki doszłam do wniosku, że to ludzie tworzą "hygge". Nie możemy go nigdzie znaleźć, ale swoiste sytuacje, w których wrócimy wspomnieniami do miłych, chwil, spotkamy się z dobrymi znajomymi, spędzimy miło czas i oddamy się relaksowi pomogą nam je odczuć. Aby poczuć "hygge" trzeba zapomnieć na chwile o problemach i skupić się na byciu "tu i teraz", w danym momencie, w którym odczuwamy przyjemne ciepło na sercu. 

.my ideal afternoon/evening. music, calm, warmth, nice company, happiness!!:

"Hygge" moimi oczami to natura, szum drzew, odgłosy lasu budzącego się po deszczu lub zbierającego się do snu, przyjemne ciepło w środku, spokój i cisza. Kiedy zamykam oczy właśnie tak to widzę. Ja, kubek herbaty, ktoś miły obok mnie i chwila na refleksję i wspomnienia. A w jaki wy przenosicie się świat kiedy zamykacie oczy?:)

CZY JEST PRZEPIS NA HYGGE?

Przepisu nie ma, ale kilka wskazówek jak poczuć się po prostu " dobrze" jest wiele. Myślę, że każdy wybierze coś dla siebie, coś co lubi i co sprawi mu przyjemność. Myślę, że Duńczycy dobrze to sobie wykombinowali. Całe to poszukiwanie "hygge" sprawia, że znajdują oni czas dla siebie, na odpoczynek, przebywanie z rodziną i znajomymi. Czasem niektóre rzeczy od razu zaprzeczymy. Gry planszowe? Kiedy to było...przecież już nie jestem dzieckiem. Świat daje nam bardziej kuszące możliwości, ale to właśnie dzięki takim prostym czynnością możemy sami wrócić do świata wspomnień, beztroski, śmiechu i zabawy. Czasu przyjemnego relaksu i odprężenia. Brzmi super! A gdy dodamy do tego domowe ciasteczka maślane kubki mleka i z tyłu iskrzący się kominek? Nic więcej nie potrzeba, ale jakoś rzadko znajdujemy CZAS na takie małe cuda...ciekawe czemu?




PRZEPIS NA HYGGE
( ALBO MAŁE WSKAZÓWKI JAK SIĘ DO NIEGO ZBLIŻYĆ )

  • znaleźć rano czas na poprzytulanie się ze swoją miłością, partnerem, dzieckiem, a może nawet psem? Zawsze jest ktoś kogo możemy przytulić, a podobno do życia człowiekowi potrzebne jest 12! Warto zacząć dzień z jednym przytulasem do przodu.
  • Po ciężkim dniu pracy zakładamy wełniane skarpetki i robimy kubek ulubionej herbatki ( ja polecam zieloną jaśminową, albo czarną z sokiem i goździkami )
  • ciepła kąpiel
  • medytacja
  • zabawa z dzieckiem lub zwierzakiem
  • zapalenie świeczek i relaks
  • picie ciepłych, rozgrzewających napoi tj. gorąca czekolada, mleko z miodem, złote mleko kakao
  • kupienie sobie ulubionych kwiatów, postawienie na stole/biurku
  • siedzenie obok kominka z kieliszkiem czerwonego wina 
  • obserwowanie wschodu i zachodu słońca
  • obcowanie z naturą, spacer po lesie, pasku
  • oglądanie ulubionego filmu pod puchatym kocem 
W książce Meika Wiking'a odnajdujemy informacje, że właśnie takie proste czynności sprawiają Duńczykom najwięcej przyjemności w ciągu dnia. Jest to czas po pracy, spędzony z rodziną, dziećmi lub gronie przyjaciół i oddanie się czynnością, które sprawiają nam radość. Kiedy poczujecie się zmęczeni i przeciążeni nawarstwiającymi się sprawami do załatwienia warto zrobić sobie taki "reset". A właściwie myślę, że powinno się go fundować sobie jak najczęściej, aby mieć dużo ciepła i siły na przetrwanie trudniejszych chwil. 

Dziś temperatura -10 stopni. Musimy na prawdę trzymać się wyjątkowo ciepło, więc uściski dla Was. 
Mam nadzieje, że czytanie tego posta zakończycie refleksją - Kiedy ja, pozwalam sobie na relaks? Czy pozwalam sobie na codzienne przyjemności? Czy mam czas na bliskie mi osoby? . Myślę, że w pędzie dzisiejszego świata czasem zapominamy o sobie i tym, co na prawdę jest dla nas ważne. Warto postawić sobie na 2017 rok cel, aby nie przeoczyć tego, co na prawdę w życiu jest warte uwagi i poświęcenia czasu. 

IDEALNY RELAKS W STYLU "HYGGE"


Obraz
źródło zdjęć : pinterest

Wkrótce pojawią się kolejne posty o "hygge". Jeżeli udało mi się zaciekawić Was, lub wynieśliście po lekturze jakąś pozytywną refleksje to zapraszam do obserwowania bloga merelysusan :) Będzie mi bardzo miło, jak zostaniecie ze mną na dłużej, a przygotowałam już dla was porcję na prawdę cudnych, "hygge" inspiracji - osobistych, dla Waszych domków i podniebienia. 

Jeżeli czytaliście tę książkę to podzielcie się swoimi refleksjami :)
Pozdrawiam cieplutko, Merely Susan

You Might Also Like

0 komentarze

POBIERZ ZA DARMO

POBIERZ ZA DARMO
wiosenne plakaty do samodzielnego wydrukowania

ARCHIWUM

KURS MALOWANIA